Motywacja testera oprogramowania – zarobki to nie wszystko

Jeśli popyt przewyższa podaż, to rosną ceny. Taka sytuacja wytworzyła się na rynku pracy, gdzie dobrzy i doświadczeni specjaliści z obszaru rozwoju oprogramowania mogą przebierać w ofertach. Testerzy oczywiście również. Nie dziwi więc fakt, że do tego zawodu garnie się wielu kandydatów. Jednak Ci, dla których jedyną motywacją jest wizja wysokich zarobków, mają moim zdaniem najmniejsze szanse na karierę w zawodzie specjalisty QA.

Chcę wymienić w tym wpisie kilka czynników, które najczęściej zachęcają do podjęcia pracy testera oprogramowania. A także przedstawić moją opinię o nich i wyróżnić to, co jest najważniejsze.

 

Zarobki

Według ogólnodostępnych źródeł internetowych średnie zarobki testera oprogramowania przekraczają 5 tysięcy złotych brutto (patrz np. tutaj). Nieźle, biorąc pod uwagę fakt, że testerzy w Polsce to w większości osoby z zaledwie kilkuletnim stażem w tym zawodzie. W przypadku dużych miast i większego doświadczenia zarobki specjalistów QA wyglądają bardziej imponująco. Można się o tym także przekonać analizując oferty pracy dla testerów, gdzie są podane widełki wynagrodzenia.
Wszystko to brzmi dosyć zachęcająco. Ale jeśli zastanawiasz się nad podjęciem pracy specjalisty jakości, to oprócz pobudek finansowych znajdź jeszcze inny powód do tego zawodu. I to solidny. Mam nadzieję, że dalsza część tego wpisu, jak i poprzedni (o cechach testera oprogramowania) pomogą Ci znaleźć ten powód.

 

„Chcę zostać programistą”

W społeczeństwie nadal czasami pokutuje stereotyp, że tester oprogramowania to zwykły klikacz i nawet student poradzi sobie z powodzeniem w takiej roli. W tym upatrują swojej szansy mniej wykwalifikowani kandydaci na programistów. Zakładają, że trudno będzie im dostać posadę młodszego programisty, więc chcą zacząć od testera, by po roku czy dwóch stać się Software Developer’ami. Moim zdaniem to błędne rozumowanie.
Próg wejścia do testowania rzeczywiście czasami bywa niski. Ale jeśli chcesz być programist(k)ą, a testowanie mało Cię interesuje – to rób wszystko, aby zdobywać kwalifikacje programisty i nie próbuj zwodzić przyszłego pracodawcy. Dobra ekipa rekrutująca szybko wychwyci tę niespójność motywacyjną i raczej nie będzie inwestować w kogoś, kto przy najbliższej okazji (czytaj vacat Junior Developera) będzie chciał opuścić zespół QA. Obecnie oferta dla młodszych programistów jest tak szeroka, że zmotywowani kandydaci, pomimo niewielkiego doświadczenia, mogą znaleźć swoje miejsce w kodowaniu, bez konieczności stażu w roli testera.
Oczywiście nie twierdzę, że testerzy mają być zafiksowani na jednej, z góry wybranej roli. Znam kilka osób, które przeszło z testowania na pozycję programisty – lub odwrotnie. Mam wrażenie, że w ich przypadku to była świadoma decyzja po kilku latach pracy i analizy swoich predyspozycji. Jednak zdecydowana większość moich byłych i obecnych współpracowników-testerów realizuje swoje zainteresowania w różnych rolach w QA: jako testerzy manualni, wydajności, bezpieczeństwa, programiści testów automatycznych czy kierownicy testów. Jak widać w działach jakości oprogramowania jest wiele ścieżek kariery – dla każdego coś miłego 🙂

 

Zainteresowanie nowoczesnymi technologiami

Ta cecha wydaje się dosyć oczywista dla testera oprogramowania. Nawet jeśli kandydat na początkującego specjalistę QA ma wykształcenie humanistyczne oraz istotne braki w obszarze wiedzy informatycznej, to dzięki autentycznemu zainteresowaniu technologiami będzie w stanie szybko i naturalnie chłonąć wiedzę. Na początku nie musisz być więc informatycznym ekspertem. Wystarczy chęć rozwoju, zaangażowanie w poszerzanie swojej technicznej wiedzy i konsekwencja.
Z drugiej strony – jeśli brakuje u Ciebie głodu tego typu wiedzy, informatyka jest dla Ciebie mało interesująca i masz awersję do urządzeń elektronicznych, to lepiej pomyśl o innym zawodzie. Być może wystarczyłoby Ci ochoty do prostych testów interfejsu graficznego czy testowania black box, jednak z czasem ograniczenia technologiczne dałyby o sobie znać.

 

Pasja do testowania

Wybierz pracę, którą kochasz, a nie będziesz musiał pracować nawet przez jeden dzień w swoim życiu.
Konfucjusz

Cytowane powyżej słowa chińskiego filozofa brzmią być może nazbyt idealistycznie, ale na pewno jest w nich dużo prawdy i trafnie oddają główną myśl niniejszego wpisu. Według mnie każda osoba chcąca zostać testerką czy testerem powinna mieć pasję, czy też mówiąc inaczej istotny, niematerialny powód do tego zawodu. Jest to znacznie ważniejsze niż chłodna kalkulacja rynku pracy i jego dobrej koniunktury, która przecież nie będzie trwała wiecznie.
Pasję do testowania da się zauważyć u wielu kandydatów na specjalistów QA, choć jest ona wyrażana w bardzo różny sposób. I ten element motywacyjnej części rozmowy o pracę często decyduje o pozytywnej decyzji zespołu rekrutującego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Uzupełnij działanie*